Vintage Edition - moje must have!

Vintage Edition - moje must have!


Witajcie!

Cieszę się, że nasza łazienka choć nadal w fazie "niedokończona" przypadła Wam do gustu. Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze, miło mi, że choć sama mam naprawdę mało czasu na zaglądanie do Was, to odwdzięczacie się częstymi wizytami i pozostawiacie również miłe słowo, to naprawdę bardzo miłe i budujące!

Co do ściany ze zdjęciami i grafikami od Agi, niestety nadal mam tyły, ale już przynajmniej wszystko gotowe do powieszenia. Mam nadzieję, że już niedługo pokażę Wam efekty :)

A dzisiaj chciałam pokazać rzeczy, które ogromnie mi się spodobały i które chciałabym zakupić do naszego domu. Pierwszą już mam - to poszewka z kolekcji Nowoczesny Vintage HM Home :)





To tylko namiastka, poniżej zobaczcie długą listę moich "must have"

Kosz druciany mogłabym z powodzeniem wykorzystać w każdym pomieszczeniu (szkoda, że nie mają innych rozmiarów), pojemniczki w gwiazdki do łazienki, ale i do Asi (planuję u Niej pewne roszady), podłużny pojemnik do salonu i kuchni, kosz pleciony koniecznie do salonu!


źródło: http://www.hm.com/pl/department/HOME

Obrus i ściereczki do kuchni. Wydaje mi się, że widziałam też bieżniki na zdjęciach z kolekcji, ale pewnie nie ma ich jeszcze w sklepach.


źródło: http://www.hm.com/pl/department/HOME

Tutaj nawiązanie do poprzedniego posta czyli nowości do łazienki


źródło: http://www.hm.com/pl/department/HOME

Nowe tekstylia do salonu i aneksu, może i pokój na dole też by się załapał w końcu na jakiś lifting ;)


źródło: http://www.hm.com/pl/department/HOME

 Jeszcze porcja szklanych wazonów i pojemników, taca - chodziłam już koło niej ;)


źródło: http://www.hm.com/pl/department/HOME

Drżyj portfelu drogi ...


Widziałam u Was hiacynty, pełno ich teraz wszędzie, są takie urocze. Pamiętacie, że moje puściły sobie z cebulek leżakujących w piwnicy ;) 
Teraz już zakwitły i to nawet całkiem ładnie (myślałam, że będą bardziej dzikie ;))




Pozdrawiam ciepło!
Iza
Łazienka - nadal dużo jeszcze do zrobienia

Łazienka - nadal dużo jeszcze do zrobienia


W ostatnim poście zostałam poproszona o pokazanie łazienki i pomyślałam sobie, że co mi tam, chociaż nie jest ukończona, nadal wiele jest do zrobienia i nadal jej charakter tak naprawdę się tworzy, może akurat moje porady czy uwagi pomogą w podjęciu decyzji ...




Płytki - chciałam jasne i neutralne tak, aby łazienka cieszyła swoim wyglądem przez długie lata. Mając taką bazę można eksperymentować z kolorami i dodatkami w różnych stylach.

Długo myślałam co zrobić z oknem i jakiś czas temu chyba zdecydowałam, że będzie to roleta rzymska. Myślę, że nada ciepła i charakteru :)




Nad oknem kabelki, bo nadal brakuje kinkietów i w sumie to dobrze, bo może te właściwe nadal gdzieś tam na mnie czekają ;)

Te poduchy raczej kończą już swój repertuar ;) upatrzyłam sobie już nowe w HM Home, najgorsze, że w komplecie są też dywaniki, a te kupiłam całkiem niedawno ;)




Po lewej donica zbudowana z płytek, nad nią zsyp na pranie. W donicy miały być już storczyki, bambusy i nadal nie ma, bo nie mogę się ostatecznie zdecydować ;)




Ten róg czeka na prysznic, niestety nie cieszy widokiem, ale to na dowód, że naprawdę nie zasłużyła, żeby ją pokazywać ;)




Uwielbiam ten kolor wikliny, taki szarawy, chociaż biały też lubię :) I wierzcie mi, jak ja żałuję, że nie kupiłam tych puf w Biedronie! Co za niezdecydowana baba ze mnie :(




No jajowato u nas w tej łazience ;) ale stół pod umywalki nie nawiązuje do tego kształtu ;)
Tutaj nadal niestety kabelki, chociaż iście industrialna lampa też jest hehe 




Drzwiczki do pomalowania ...




Nasza górna łazienka nie jest wnętrzem łatwym do wykończenia, gdyż są skosy i półokrągłe okno (które sami chcieliśmy).

Co ja mogłabym doradzić? Na pewno stworzenie neutralnej bazy, bo potem nawet jeśli gust się zmieni to można nadal bardzo szybko i łatwo coś zmienić.

Ja jak widzicie jednak nie przekonuję się do koloru ... przynajmniej na razie ale nigdy nie mówię nigdy, może kiedyś to się zmieni ;)



Rzeczy w tej łazience jest dość dużo, więc może nie będę pisać co i gdzie można kupić. Jeśli będziecie chciały to napiszcie w komentarzu. Postaram się odpowiedzieć.

Jeszcze mała techniczna uwaga - jakość zdjęć. Pisałam o tym już wiele razy, niestety moim "sprzętem" jest mój telefon (tak tak niestety, wydaje mi się, że jednak robi lesze zdjęcia niż mój aparat).
Staram się jak mogę poprawiać te zdjęcia tak, aby cokolwiek można było na nich zobaczyć.
Mam nadzieję, że już niedługo zaopatrzę się w jakiś lepszy aparat i moje zdjęcia będą bardziej przyjazne dla oka :)

No to chyba tyle na dziś, w razie pytań piszcie, Miłego Kobitki!
W końcu są! Zdjęcia i typografie od Agi z agnetha home!

W końcu są! Zdjęcia i typografie od Agi z agnetha home!


Tradycyjnie nie wyrobiłam się z życzeniami przed końcem roku, więc dzisiaj zaczynam właśnie od tego.

Dziewczyny! 
Wszystkiego Dobrego na ten Nowy Rok! 
Oby nam się wiodło jak najlepiej w zdrowiu i radości! 
No i może jeszcze, żeby nie uciekał nam ten czas tak szybko ;)

A teraz nadrabiam zaległości blogowe :)

Chciałam Wam dzisiaj pokazać moje długo wyczekiwane skarby! Nie wiem czy jeszcze pamiętacie, ale w jednym z postów prosiłam Was o poradę odnośnie zagospodarowania ściany w korytarzu. Wtedy też
 Agnieszka z bloga angetha home napisała do mnie (bo to przecież o zdjęcia Agi chodziło!), że może mi sprzedać same zdjęcia bez ramek, bo chociaż Jej ramki cudne to zgodnie uznałyśmy, że na tej ścianie jednak może nie wpasują się tak dobrze.

No i tak sobie cierpliwie czekałam, bo okazało się, że pojawiły się problemy z realizacją mojego nietypowego zamówienie ;)

Agnieszka była bardzo zajęta ... więc cierpliwie sobie czekałam aż tu nagle w tym najgorętszym okresie czyli przed samymi Świętami, Aga napisała do mnie, że wszystko gotowe i na dodatek wysłała mi w prezencie typografie!

Aga zdjęcia i typografie są przepiękne takie, jak właśnie sobie na moje ściany wymarzyłam! 
Dziękuję jeszcze raz!!!




Na razie kupiłam tylko pięć ramek, ale dzięki cudownym prezentom muszę kupić ich więcej, aby powiesić je jeszcze na drugiej ścianie, na której myślę będą się świetnie prezentować!

Jak to zwykle u mnie bywa, to już wiecie ;) nawet po Świętach albo i w trakcie czasami jeszcze dorabiam jakieś dekoracje, a bo mi coś zostało, a bo coś zmienia przeznaczenie ... kilka migawek poniżej :)

Była maxi, zostały patyki no to jakże by inaczej, jest i wersja mini :)




Czekając na kolędę a mieliśmy ją już 27.12 czyli tuż po Świętach wpadłam na coś takiego, trochę mi marker zastrajkował ;)

To nasza łazienka, jak zasłuży to się Wam kiedyś pokaże w pełnej krasie ;) 




I jeszcze prezenty Świąteczne, dwie nowe bombki, które zbieramy od kilku lat. Te są prezentem od moich Rodziców :)




Na koniec coś co zupełnie zaskoczyło mnie tej zimy, trzy cebulki hiacyntów leżały sobie w piwnicy tak o,bez wody, bez ziemi i co? Szykowałam przyjęcie imieninowe dla męża i po coś tam poszłam, patrzę i oczom nie wierzę, wszystkie wypuściły pąki :)



Zwariowane to wszystko ...

Dziękuję Wam bardzo za wszystkie ciepłe słowa oraz za wszystkie życzenia! 

Do następnego!
Przytulnie, biało, szaro i po mojemu!

Przytulnie, biało, szaro i po mojemu!


Już prawie północ, tak chciałabym się wyspać, bo w pracy gorący okres jak to przed końcem roku bywa, ale jestem Wam winna jakiś mały pościk chociaż ;)

Święta zbliżają się wielkim krokiem, a ja z pewnością nie zrealizuję przynajmniej połowy z tego co zaplanowałam.

U niektórych z Was już choinki ubrane ...

A mnie coś na wianki wzięło w tym roku :) Ten powstał z ... no właśnie hmm ... 




ze skarpetek ... no bo koniecznie chciałam taki dzianinowy, ale nie miałam żadnego swetra starego ani nic w tym rodzaju i oświeciło mnie! Zawsze odkładam ciuchy po Ali dla Asi i przypomniałam sobie o tych szarościach. Te akurat nadawały się już do całkowitego recyklingu, bo górą były rozciągnięte. Chyba wyobrażacie sobie, jak mnie ten fakt ucieszył ;)

Z klimatów świątecznych taką sobie na razie dekorację stworzyłam




No i już wszystko jasne, widzicie ten obraz w tle?

... tylko sobie roboty dołożyłam, bo przez to mam tyły ze wszystkim, znowu mnie Ikea zachęciła, bo uwielbiam kupować u nich na raty 0%

Zawsze chciałam Ektorpy w salonie, dylemat był tylko ile kupić i jakie. Chciałam rogówkę, ale bałam się prasowania tej płachty więc stanęło na 3, 2 i fotelu. Fotel bez pokrycia, czekamy na dostawę.



Tak sobie myślę, że ten blat woskowany na szaro wyglądałby czadowo ... tylko kiedy to zrobić. 

Futrzasta poducha z HM Home, niestety jedyny zakup jaki zrobiłam, choć bardzo udany. Mocno się zawiodłam, w Krakowie jednak słabo zaopatrzony.




Jest też i dywan, od dawna za nim chodziłam, a w zasadzie miotałam się, bo jeszcze dwa inne mi się podobały, ale tamte miały raczej żółtawy odcień, więc wydaje mi się, że ten jest dużo lepszy.




Ta dwójka różni się trochę od trójki, co wprawniejsze oko zauważy. Powód - dwójka była na okazyjnej, 250 zł tańsza, w ten sposób mam pokrycie fotela za darmo ;) Lubię takie zakupy, a fakt, że pokrycie trochę pomarszczone (choć już wyprane i wyprasowane) mi nie przeszkadza.




Kremowo - beżowe poduchy troszkę sobie odnowiłam - naszyłam serwetki. Już wiele razy się do tego przymierzałam i bardzo mi się ta zmiana podoba.







Oj przytulnie się zrobiło, tak jak zawsze chciałam!

Oczekiwanie na Święta nie obeszłoby się bez ciasteczek, pachną wspaniale!




No to na razie Dziewczyny! Na pewno napiszę coś jeszcze przed Świętami, postaram się do Was zaglądnąć, żeby nadrobić zaległości, a tymczasem miłego dalszego oczekiwania, pakowania prezentów, ubierania choinki (jeśli jeszcze nie ubrałyście tak, jak my, ba my nawet nie kupiliśmy jeszcze), pieczenia ciast, pichcenia pysznych potraw, ozdabiania Waszych mieszkań i domów ...

Buziole!

A zapomniałabym, w Netto są od dzisiaj słoje z pokrywką ceramiczną z ptaszkiem, trzy rozmiary, cena rozbrajająco niska :)
Copyright © lifespace(r) , Blogger