Wielkanocne dekoracje
Żyję w coraz większym zamyśleniu i rozkojarzeniu, popełniam coraz więcej gaf, brakuje mi czasu i sił, żeby ogarnąć wszystko co się dzieje ... Niestety maraton chorobowy nadal trwa, trzy dni w przedszkolu i znowu infekcja ...
W sobotę, aby osłodzić nam te nieprzyjemności, wyjęłam wreszcie ze strychu nasz zbiór dekoracji wielkanocnych. Radości było co niemiara. W zasadzie nie planowałam niczego specjalnego robić, tylko porozkładać je po domu, ale jak zwykle coś mi wpadło do głowy, sami zobaczcie ...
Jajka pomalowałam farbą do kaloryferów, szybko schnie i doskonale pokrywa śliskie powłoki, prawie w ogóle nie znać "zlewek".
Drewniane jajka malowałam i ozdabiałam czarnym markerem w ubiegłym roku. Nadal podobają mi się najbardziej z całej kolekcji. Gdybym tylko miała wicej czasu to z pewnością w tym roku dorobiłabym jakieś kolejne ;)
Jest i zbiór tych w naturalnych barwach, co roku coś innego z nimi robię, a to wieszam na gałązkach, a to wbijam na patyczkach albo pakuję do szklanych naczyń.
Wianek to też metamorfoza z zeszłego roku, przemalowałam co nieco i teraz naprawdę bardzo go lubię, już drugi rok wisi właśnie w tym miejscu.
Biało szare jajka to też twory z tamtego roku, robiłam je znaną już wszystkim metodą taką, jak ozdabia się bombki ze styropianu.
Gdyby ktoś chciał zobaczyć jeszcze jak to wyglądało w ubiegłym roku to można zaglądać tutaj albo tutaj.
A jak tam Wasze przygotowania? Wszystko już gotowe? Jakie macie plany na Swięta?
Pozdrawiam ciepło
Iza
♥
